WROĆ

26 kwietnia 2022

Zaawansowane cywilizacje. Gdzie jest nasze miejsce we Wszechświecie?

27.07.2023

Jak podaje prasa amerykańska, "Jedna z największych tajemnic ludzkości i matka wszystkich teorii spiskowych już niedługo może zostać wyjaśniona. Amerykanie chcą wreszcie poznać prawdę o UFO i obcych, a politycy - o dziwo - przyznają im rację i żądają odpowiedzi od armii. Między Pentagonem a Kongresem już niedługo może rozegrać się fascynująca potyczka o losy jednej z największych zagadek ludzkości".

Kongresmen Tim Burchett powiedział - "Mam nadzieję, że to dopiero początek wielu kolejnych wysłuchań i wielu kolejnych ludzi dzielących się swoimi informacjami na ten temat, i że w końcu poznamy prawdę o UFO, ukrywaną od wielu lat przez rząd USA" - podkreślił republikański polityk.

"Powinniśmy odtajnić te dokumenty już dzisiaj, nadszedł na to czas - grzmiał  po wysłuchaniu świadków Jared Moskowitz, przedstawiciel demokratów w Izbie Reprezentantów. Natomiast Republikanin Glenn Grothman, przewodniczący podkomisji, na której odbywało się wysłuchanie świadków, dodał, że kongresmeni "będą chcieli uzyskać więcej odpowiedzi" w sprawie niezidentyfikowanych obiektów latających. - Zakładam, że zakończy się to nową ustawą - ocenił Grothman.

Te wszystkie doniesienia prasy amerykańskiej, pozwolą być może opinii światowej poznać prawdę na temat fenomenu UFO. Spór o to, czy naprawdę odwiedzają Ziemię przedstawiciele obcych cywilizacji wchodzi, w wydaje się, ostateczną fazę i w końcu jest nadzieja, że dowiemy się prawdy.

Byłoby to przełomowe odkrycie w dziejach ludzkości. Spór o to, czy jesteśmy jedyną cywilizacją inteligentną w znanym nam Wszechświecie trwa od dawna i gdyby się okazało, że jednak mamy sąsiadów w naszej Galaktyce, mogłoby to oznaczać, że życie w Kosmosie jest normą i rzeczą powszechną, a ludzka cywilizacja nie jest perłą w koronie stworzenia, jak to nam od tysiącleci wmawiają różne kościoły i rozpowszechniane przez nie religie.

Osobiście, jestem przekonany, że życie w Kosmosie jest powszechne, i że przedstawiciele innych, dużo bardziej od nas rozwiniętych cywilizacji odwiedzają nas o bardzo dawna, być może od wielu tysięcy lat. Ale tylko twarde dowody na ich istnienie, które posiada ponoć rząd USA, pozwoliłyby w pełni uświadomić sobie wagę i znaczenie tego dla ludzkości. 

O dalszym rozwoju tej sprawy postaram się informować na bieżąco.

Krzysztof Więckiewicz

 

 

03.11.2022

Human Genome – pochodzenie człowieka

Jak wynika z ostatnio przeprowadzanych badań nad genomem człowieka, poziom skomplikowania naszego DNA jest tak duży, że na jego powstanie w spontaniczny sposób, drogą naturalnej ewolucji, nie starczyłoby czasu, jaki mieliśmy od początków powstania układu słonecznego.Stąd powstała hipoteza tzw. Panspermii Kierowanej, której podstawowym założeniem jest to, że życie dotarło do nas z głębin Kosmosu.

Może o tym świadczyć między innymi to, że obecny w procesie naturalnej ewolucji międzygatunkowy transfer genów nie dotyczy w pełni genomu człowieka. Zaprzeczają mu 223 geny występujące wyłącznie u człowieka, i nie spotykane w żadnych innych ziemskich organizmach.

Naukowcy sugerują, że część naszego kodu DNA nie została stworzona na Ziemi i ma zdecydowanie pochodzenie pozaziemskie. Zakłóciło to w sposób wyraźny przebieg ewolucji i wyklucza dobór naturalny jako jedyny czynnik zmieniający drogę rozwoju Człowieka. Przewaga naszego gatunku wynika właśnie z tej obcej modyfikacji genetycznej przyniesionej na Ziemie drogą panspermii. To dlatego Homo Sapiens pojawił się na Ziemi nagle i jako w pełni ukształtowany gatunek.

DNA można porównać do programu komputerowego składającego się z dwóch części. Jednej, ogromnej i bardzo skomplikowanej części dobrze zorganizowanego kodu, oraz drugiej części stanowiącej prosty kod bazowy.

Podstawową różnicą odróżniającą genom człowieka od reszty świata zwierzęcego jest to, że 98% sekwencji ludzkiego DNA zawiera kod genetyczny niekodujący białek, czyli w zasadzie zbędny z punktu widzenia życia opartego na białku. Naukowcy twierdzą, że jest to część dodana do naszego oryginalnego kodu, stanowiąca pozostałość po obcej ingerencji genetycznej.

Ta wydawałoby się zbędna część DNA u ziemskich kręgowców stanowi ok. 20%, natomiast u Człowieka aż 98% to tak zwany kod śmieciowy. Ponadto, co jest bardzo zastanawiające, 223 geny występują wyłącznie u ludzi, co dodatkowo potwierdza tę obcą ingerencję.

Jak widać z powyższych informacji, wydaje się, że Homo Sapiens nie wygrał w uczciwy sposób wyścigu ewolucji i konkurencji międzygatunkowej, ktoś mu w tym pomógł. A ten ktoś z pewnością pochodził spoza naszego Układu Słonecznego.

To tylko hipoteza, ale ma bardzo silne podstawy naukowe, a co Wy o tym sądzicie?

 

Krzysztof Więckiewicz

 

26.04.2022

Kosmolog Avi Loeb twierdzi, że cywilizacja wyższej kategorii mogła stworzyć nasz Wszechświat w swoim kosmicznym laboratorium, gdzieś bardzo daleko od nas...

Ponieważ wygląda na to, że nasz Wszechświat ma płaską geometrię i zerową wartość energii netto, uczony sugeruje, że wysoce zaawansowana Cywilizacja byłaby w stanie wymyślić technologię, pozwalającą na stworzenie nowego wszechświata dosłownie „z niczego”, metodą tunelowania kwantowego.

Ta technologia musiałaby się opierać na zdolności tej zaawansowanej cywilizacji do połączenia mechaniki kwantowej i grawitacji, w sposób umożliwiający zidentyfikowanie oraz odtworzenie warunków potrzebnych do utworzenia wszystkich komponentów naszego Wszechświata. To dużo pracy, ale jest to możliwe, jak twierdzi uczony...

Avi Loeb stworzył również nową teorią klasyfikacji „rozwiniętych cywilizacji”. Według niego, podział ten przebiega wzdłuż linii określającej możliwości do odtworzenia astrofizycznych warunków, które były potrzebne do powstania danej cywilizacji.

I tak, cywilizacja najwyższej klasy „A”, czyli taka, która według niego mogła stworzyć nasz Wszechświat, byłaby zdolna do wygenerowanie wielkich ilości tzw, Ciemnej Energii. Pozwalałoby to na odtworzenie warunków początkowych, w wyniku których, mogłyby powstawać małe wszechświaty, kontrolowane przez te zaawansowane cywilizacje. W takich „ baby universes”, w wyniku ich ewolucji, mogłoby również pojawiać się życie.

Cywilizacje klasy „B” według Avi Loeba, to takie, które są zdolne do stworzenia sobie warunków do przetrwania bez energii dostarczanej przez główną Gwiazdę ich układu planetarnego. Te cywilizacje byłyby samowystarczalne energetycznie i nie byłyby zależne wyłącznie od swojego Słońca.

Do kategorii „C” zaliczone zostały cywilizacje, które nie potrafiłyby przetrwać, gdyby pozbawiono je dopływu energii z ich rodzimej gwiazdy, czyli w naszym przypadku ze Słońca. Nasza cywilizacja należy do tej właśnie grupy, a nawet według niego do jeszcze niższej, określonej jako „D”, charakteryzującej cywilizacje nie tylko całkowicie zależne od swojego rodzimego Słońca, ale jeszcze w aktywny sposób niszczące swoje własne środowisko, tak jak to czynią mieszkańcy Ziemi.

Nie wystawia nam to dobrej opinii i jednocześnie rodzi poważne pytania. Co powoduje, że niektóre cywilizacje osiągają taki stan zaawansowania? Czy mamy szanse kiedykolwiek taki poziom osiągnąć?

Na te pytanie uczony, ani prawdopodobnie nikt inny, nie zna odpowiedzi… Ale to ciekawy temat do przemyśleń, prawda?

Krzysztof Więckiewicz.

CDN...